WODA I ZIEMIATrauma i wyrzuty sumienia"Pierwszą rzeczą, jaką robię po przyjeździe na wyspę, jest zmiana nazwiska. Przez długi czas – dwadzieścia osiem lat – byłam Vanessą Carvin, ale przez wcześniejsze dwadzieścia cztery nazywałam się Vanessa Hale i niespodziewaną pociechę przynosi mi fakt odzyskania praw przysługujących mi z urodzenia, które, jak czasami mam wrażenie, zostało mi ukradzione, choć byłam współwinna przestępstwa."* Maria – Zbyt Późne Słowa Maria była nauczycielką języka polskiego w liceum. Miała dar dostrzegania w uczniach talentów i potencjału, którego nie widzieli nawet ich rodzice. Jednak był jeden uczeń, którego przegapiła – Piotr. Cichy, nieśmiały, zawsze siadał w ostatniej ławce. Jego wypracowania były pełne melancholii, a w oczach tkwiła jakaś pustka, której nigdy nie próbowała zgłębić. Kiedy pewnego dnia usłyszała na korytarzu, że Piotr targnął się na swoje życie, coś w niej pękło. Przewijała w głowie wszystkie rozmowy, których nigdy z nim nie przeprowadziła. Nigdy nie zapytała, czy wszystko u niego w porządku. Nigdy nie zatrzymała go po lekcji, żeby powiedzieć, że jego teksty są piękne. Wyrzuty sumienia stały się jej codziennością. Zaczęła analizować każdą swoją reakcję na uczniów, próbując dostrzec najmniejsze oznaki smutku, depresji, zagubienia. Każdej nocy budziła się z tym samym pytaniem: Czy jedno ciepłe słowo mogłoby go ocalić? Tomasz – Ostatni Telefon Tomasz był prawnikiem i wiecznie zapracowanym człowiekiem. Dbał o swoją karierę, gonił za sukcesem i rzadko znajdował czas dla bliskich. Pewnego dnia jego młodszy brat, Adam, zadzwonił do niego wieczorem. Tomasz spojrzał na ekran telefonu i westchnął. Był zmęczony po długim dniu pracy. Pomyślał, że oddzwoni rano. Rano było już za późno. Adam zginął w wypadku samochodowym. Tomasz długo nie mógł sobie wybaczyć. Czy ten telefon był wołaniem o pomoc? Może gdyby odebrał, brat nie wsiadłby za kierownicę w tamtą deszczową noc? Może powiedziałby mu coś ważnego, coś, co sprawiłoby, że zostałby w domu? Wyrzuty sumienia przerodziły się w głęboką traumę. Tomasz unikał rozmów o bracie, nie odbierał telefonów od bliskich, bojąc się kolejnej straconej szansy. Nie mógł znieść dźwięku dzwonka. Czuł, że jego milczenie kosztowało życie człowieka, którego kochał najbardziej. Anna – Krzyk Za Ścianą Anna mieszkała w starej kamienicy w centrum miasta. Pewnego wieczoru, wracając do domu, usłyszała kłótnię za ścianą. Sąsiedzi – młode małżeństwo, które czasami widywała na korytarzu – wyraźnie się kłócili. Kobieta krzyczała coś o odejściu, mężczyzna groził, że „nie pozwoli jej tak po prostu odejść”. Anna poczuła ukłucie niepokoju, ale nie zrobiła nic. Zamknęła drzwi, wzięła prysznic i poszła spać. Następnego dnia na klatce schodowej było cicho. Nie zobaczyła sąsiadki wychodzącej do pracy. Kilka godzin później zjawiła się policja. Kobieta nie żyła. Anna przez długie tygodnie nie mogła wytrzymać z własnymi myślami. Może gdyby zadzwoniła na policję, gdyby zapukała do drzwi, gdyby zrobiła cokolwiek… Może ta kobieta wciąż by żyła? Wyrzuty sumienia przerodziły się w lęk. Każdy hałas za ścianą przyprawiał ją o dreszcze. Czuła, że jest współwinna. Nie trzymała noża, nie zadała ciosu, ale zignorowała krzyk. I to było wystarczające, by na zawsze zniszczyć jej spokój. Ta historia opowiada o trzech osobach, których sumienia zostały naznaczone wydarzeniami, na które nie zareagowały – i które na zawsze odmieniły ich życie. Czym są wyrzuty sumienia? Wyrzuty sumienia to wewnętrzny ból psychiczny wynikający z poczucia winy za coś, co zrobiliśmy lub – co gorsza – czego nie zrobiliśmy. Często towarzyszy im obsesyjne analizowanie sytuacji i pytanie: Czy mogłem postąpić inaczej? W skrajnych przypadkach mogą prowadzić do traumy – głęboko zakorzenionego lęku, żalu i wstydu, które wpływają na codzienne życie. Może się wydawać, że czas leczy rany, ale w rzeczywistości wyrzuty sumienia wracają w najmniej oczekiwanych momentach. Czy można uciec od wyrzutów sumienia? Maria, Tomasz i Anna codziennie zadawali sobie pytanie: co by było, gdyby… Każde z nich przeżywało traumę wynikającą z zaniechania. Nie byli sprawcami tragedii, ale nie byli też ich świadomymi przeciwnikami. Czasem jedynym sposobem na ucieczkę jest konfrontacja. Maria zaczęła prowadzić warsztaty z psychologii wśród uczniów, ucząc ich, jak mówić o emocjach. Tomasz założył fundację wspierającą rodziny osób, które straciły bliskich w wypadkach. Anna została wolontariuszką w organizacji pomagającej ofiarom przemocy domowej. Czy to wystarczyło, by ukoić sumienie? Nie do końca. Ale pomogło przynajmniej żyć z ciężarem milczenia. "Odkręcam kran – woda najpierw ma brązowy kolor, a później oczyszcza się w rurach i płynie krystalicznym strumie niem. Wsuwam pod niego dłoń, jest szokująco zimna. Biorę z półki szklankę, napełniam ją i biorę łyk. Nie pamiętam, kiedy ostatnio doświadczyłam takiej czystości. Piję jeszcze trochę i czuję, że coś we mnie budzi się do życia. Zastanawiam się, czy tą wodą można się upić."* John Boyne, autor książki „Woda i ziemia”, która dzisiaj ma swoją premierę, ukazuje w dwóch mini-powieściach nie tylko mroczną stronę człowieczeństwa, ale również jego delikatną naturę. Podczas lektury książki poznajemy bohaterów, których wybory życiowe doprowadziły do tego, że ich życie zmieniło się w piekło, a oni sami szukali ucieczki, nie tylko przed drugim człowiekiem, ale przede wszystkim przed samym sobą. Książkę czyta się jednym tchem. A nakreślone w niej portrety psychologiczne na długo zapadają w pamięci. *Fragment pochodzi z książki J. Boyne "WODA i ZIEMIA", Wydawnictwo Replika, 2025 **Post powstał we współpracy z Wydawnictwem Replika POLECAMY:
0 Comments
Your comment will be posted after it is approved.
Leave a Reply. |
JESTEŚMY NA FACEBOOKU:
POMAGAMY:
PISZEMY DLA WAS:
|