ZNACZĄCA RÓZNICAKonstruktywna informacja zwrotna FUKOGrupa dwunastu kobiet. Spotkanie terapeutyczne. Piękne, inteligentne, wykształcone, ale mające problem w relacjach z powodu niskiej samooceny. Gdy wracają do przeszłości, do lat dzieciństwa i momentów, gdy były karane, pojawiają się emocje. Ania – 31-letnia architekt, mówi o poczuciu wstydu, który czuła, gdy rodzice wymierzali jej kary. Beata – 28-letnia księgowa, ze łzami w oczach wspomina dzieciństwo, pamięta złość na matkę, która karała za wylane mleko, podarte rajstopy… Ksenia – 35-letnia prawniczka, pamięta poczucie winy, które towarzyszyło jej przez kolejne dni po wymierzonej w domu karze. Dziewczyny wszystkie po kolei mówią o trudnych uczuciach i o poczuciu niesprawiedliwości, które tkwi w ich pamięci pomimo upływu lat. Za co były karane? Beata pamięta o mleku i rajstopkach, natomiast wiele z nich nie potrafi odnaleźć w pamięci zachowań, za które spotkała je kara. Pozostały tylko te trudne uczucia… Czy w takim razie kary miały sens? Czy przyniosły zamierzony skutek?
Kara czy konstruktywna informacja zwrotna? Czy jest między nimi różnica? Oczywiście, i to zasadnicza. Kary są zazwyczaj wynikiem bezsilności rodziców i ich nieumiejętności wychowawczych. Powodują w dziecku poczucie krzywdy i wiele emocji doprowadzających do zamieszania wewnętrznego. Dziecko karane skupia się nie na zmianie zachowania, ale na tym, co czuje. Czyli rodzice nie uzyskują zamierzonego efektu. Nie tylko wielu rodziców wobec swoich dzieci stosuje niewłaściwe informacje zwrotne. Ile razy pracodawcy, partnerzy używają zwrotów: „Źle zrobiłaś”, „Nie potrafisz”, „Jesteś nieodpowiedzialna”, „Ty nigdy nie robisz nic dobrze”. We wczorajszym poście „Jedenaste : nie krytykuj” pisałyśmy o konsekwencjach krytyki. W takim razie, jak przekazywać informację, aby przyniosła oczekiwany skutek, by skłaniała do refleksji nad zachowaniem, a nie pozostawiała wewnętrznego zamieszania. Otóż jedną z wartościowszych metod jest FUKO. FUKO, czyli czterostopniowa informacja zwrotna przebiegająca według określonego schematu. FAKTY, czyli opis sytuacji, wydarzenia. Ważne, by opierać się na własnych obserwacjach, a nie na opiniach czy interpretacjach i by oddzielić zachowanie niepożądane od osoby. Nie oskarżajmy, nie osądzajmy, mówmy o faktach, czyli np. „Widzę, że nie przyniosłaś na dzisiaj sprawozdania, które miałaś oddać wczoraj.” A nie: „Jesteś nieodpowiedzialna i niesłowna.” UCZUCIA – przedstawienie uczuć osoby pod wpływem zaobserwowania FAKTU, np. „Jestem rozczarowana faktem, że nie przyniosłaś sprawozdania na czas.” O swoich uczuciach zawsze mamy prawo mówić. KONSEKWENCJE – określenie, jakie konsekwencje ma FAKT, gdyż osoba popełniająca błąd może nie zdawać sobie z tego sprawy, np. „W związku z tym, że nie przyniosłaś w umówionym terminie sprawozdania, nie otrzymamy premii w najbliższym tygodniu.” OCZEKIWANIA, czyli zakończenie rozmowy informacją o tym, czego oczekujemy, np. „Jesteś rozsądną osobą i mam nadzieję, że w przyszłości podobna sytuacja nie będzie miała miejsca.” Rodzice, partnerzy, przełożeni, współpracownicy mają prawo reagować na zachowanie innych osób. Wszyscy mamy do tego prawo, ale ważne jak to robimy. Krytyka może spowodować, że do zmiany niepożądanego zachowania nie dojdzie, a jedynie pozostanie zamieszanie wewnętrzne. Natomiast konstruktywna informacja zwrotna taka jak FUKO działa cuda. Spróbujcie, a przekonacie się sami. POLECAMY:
NIE MOGŁAM POZWOLIĆ SOBIE NA ŁZYEmocje i łzyW jej oczach widać było niezwykłą siłę, ale jednocześnie kruchość. Mówiła wolno, ważąc każde słowo. Miała w sobie niezwykłą klasę. Widziałam, że potrzebuje czasu na to, by oswoić się, by zaufać. Dopiero podczas drugiego spotkania pękła. „Pamiętaj, że w naszej rodzinie wszystkie kobiety były silne.” Te słowa matka powtarzała przy każdej nadarzającej się okazji. Basia patrząc na mnie, ze smutkiem opowiadała o swoim dzieciństwie, latach młodości i potem dorosłym życiu. Miała być silna. Nawet wówczas, gdy stłukła kolano i wiedziała, że koleżanki w takiej sytuacji byłyby tulone przez rodziców, ona… nie mogła pozwolić sobie na łzy. Nie jesteś przecież beksą - słyszała. Nie była. Wyrastała zgodnie z życzeniem mamy na twardzielkę, która wstydziła się łez. W zasadzie nie miała się czego wstydzić, bo łkała tylko w poduszkę. Dzieciństwo spędziła z mamą. Ojciec odszedł jeszcze przed jej urodzeniem. Mama bardzo ciężko pracowała. Była inteligentną, zorganizowaną i twardą kobietą. Wszyscy ją podziwiali. Wymagała od siebie, ale nie tylko od siebie. Robiła wszystko, by Basię ukształtować na swój obraz i podobieństwo. I to się jej udawało. Basia nie wiedziała, że można inaczej żyć. Wpatrzona w mamę dorastała, nie pozwalając sobie na chwile słabości. Wiedziała, że musi zawsze stawać na wysokości zadania. Gdy poznała Marcina, świat na moment zmienił dla niej barwy. Z czarno-białych nabrał innych kolorów. Poznała inny wymiar życia. Wspólne spacery, rozmowy, wyjścia do kina, do kawiarni… Dzisiaj nie wie, czym ją zauroczył. Może przez chwilę poczuła, że przy kimś może pozwolić sobie na bycie po prostu kobietą. Ale nie trwało to długo. Bardzo szybko okazało się, że Marcin pod fasadą kryje zakompleksionego, nieporadnego człowieka. I tu pojawił się problem. Basia miała wewnętrzny przymus, by nie zostawić go w potrzebie. Załatwiła mu pracę, wyprowadziła wiele spraw, które miał zagmatwane. Robiła wszystko, co było w jej mocy, by mu pomóc. Nawet nie wie, czy w pewnym momencie była to już miłość, czy tylko przywiązanie. Gdy zaproponował małżeństwo, nie chciała go odrzucać, odepchnąć, a może faktycznie kochała. Sześć lat małżeństwa to czas wychowywania chłopca, którym okazał się Marcin. Nieporadny, niezdecydowany, leniwy. Ale przy Basi zmieniał się nie do poznania. Gdy w końcu poczuł wiatr w żaglach, gdy nabrał pewności siebie, gdy skorzystał z tego, co mogła mu ofiarować, odszedł. Jak to ładnie określił, coś się między nimi wypaliło, a on odnalazł miłość swojego życia. Basia kończąc opowieść, zaczęła płakać. Płakała i nie mogła się uspokoić. Pozwoliła sobie na łzy, bo poczuła się bezpiecznie. Coś w niej pękło. Zrozumiała, że łzy nie świadczą o słabości. Dotarło do niej, że nie jest maszyną. Zrozumiała, iż może pozwolić sobie na różne emocje, a płacz jest reakcją organizmu na silne uczucia, które przeżywamy i ma działanie kojące i uspokajające. Zrozumiała, że jako człowiek ma prawo do tego, by nie być w każdym momencie silną kobietą, tylko kobietą wolną, szczęśliwą i spełnioną. Jeżeli przeżywasz trudne chwile, nie możesz poradzić sobie z tłumionymi uczuciami, targają Tobą emocje - pomożemy CI. O ile chcesz skorzystać z naszej wiedzy i doświadczenia, zapraszamy na porady on line. Wielu osobom pomogłyśmy, pomożemy i Tobie :) Możemy pomóc Ci inaczej patrzeć na świat... bo przecież wszystko zaczyna się w naszej głowie!
POLECAMY:
DLACZEGO ONI TACY SĄ? Przejmowanie wzorców. Naśladownictwo i modelowanie„Cholela jasna” – dobiegło z pokoju dzieci, gdy Karolkowi lat 4 i pół, który jeszcze dobrze nie wymawiał „r”, nie udało się zbudować wieży z klocków. Mama zszokowana zajrzała przez drzwi i zobaczyła chłopca a przed nim leżącą wielką kupę klocków. Na początku nie bardzo wiedziała, jak ma zareagować. Ponieważ podobne sytuacje zaczęły się powtarzać, zaczęła zwracać synkowi uwagę, upominać, tłumaczyć, że tak nie wolno mówić, że powinien ładnie się odzywać, a brzydkie wyrazy i przekleństwa nie są dobrze odbierane przez innych. Efekty były jednak znikome. Po kilku dobrych latach od tego zdarzenia rodzice praktycznie nie mogli wejść do pokoju Karola. Panował bałagan nie do opisania. Na dywanie klocki Lego mieszały się z kartkami i pisakami. Leżał szkolny plecak, a obok skarpetki i inne ubrania. Śrubokręt, który pożyczył od taty na zajęcia techniczne, a nawet wczorajsze drugie śniadanie, jakie dostał do szkoły. „Coś nieprawdopodobnego” myślała mama. „Sprzątnij pokój! Ile razy mam Ci to powtarzać! Jak możesz żyć w takim bałaganie!” - tylko że żadne prośby i groźby kierowane do Karola nie działały. Gdy Karol stał się nastolatkiem, zaczął pyskować ojcu. „Zwracaj się do mnie z szacunkiem! Nie mów tak do mnie!” – mówił w takich sytuacjach ojciec. Zmian jednak wielkich w zachowaniu Karola nie było. "Dlaczego on taki jest?” – zachodzili w głowę rodzice. Zdarzenia i sytuacje z życia Karola z pozoru wydają się bez związku. A przynajmniej rodzice nie widzieli w nich logiczności, choć może i specjalnie się ich nie doszukiwali. Zapomnieli w tym wszystkim o sobie i swoim życiu. O tym, że jedną z podstawowych i najskuteczniejszych metod wychowawczych jest bycie samemu wzorem dobrego zachowania. Zapomnieli, że tata Karola strasznie denerwuje się za kierownicą i zazwyczaj przeklinania w samochodzie, gdy stoi w korku lub gdy ktoś zajedzie mu drogę. Nie jest więc dziwne, że potem słyszeli dosadne słowa w ustach małego Karolka, gdy nie udawała mu się zabawa: układnie wieży, rysunek, czy cokolwiek innego. Porządek – kolejny problem w życiu Karola. Ale pytanie jak wyglądał porządek w ich kuchni? Czy zawsze talerze od razu trafiały do zmywarki, czy stały przez cały dzień na blacie? A stosy ubrań przy pralce w łazience? Czy rodzice chowali swoje ubrania i buty do szafy, gdy wracali do domu? Wydaje się, że z pozoru małe i nieistotne rzeczy. No, właśnie… Tata Karola miał bardzo stresującą pracę. Wracał do domu wykończony, na granicy wytrzymałości, najdrobniejsza rzecz wyprowadzała go z równowagi i wówczas krzyczał na żonę. A po kilku latach zaczął się dziwić, co dzieje się z Karolem, że zaczął mu pyskować. Nic! Po prostu dostał „dobrą” szkołę zachowania i zaczął stosować ją w swoim życiu. Rodzice są osobami znaczącymi w życiu dziecka i to od nich przejmowane są wzorce zachowania (zarówno dobre, jak i złe), ale nie dlatego, że dziecko uznało te zachowania za moralnie słuszne, tylko dlatego, że mama i tata to pierwszoplanowe osoby znaczące dla dziecka. To także zupełnie instynktowne zachowanie, bo gdy np. do pokoju, w którym jest mama z małym dzieckiem baraszkującym po podłodze, wejdzie ktoś nieznajomy - nieznany dziecku, to spojrzy ono najpierw na swoją mamę, jej reakcję i jej zachowanie wobec obcego i na podstawie reakcji mamy będzie się podobnie zachowywać.
Nie możesz wymagać od dziecka czegoś, czego sam nie robisz! To nigdy nie zadziała. Przekaz „Rób, to co Ci mówię, a nie to, co sam robię!” nigdy nie będzie skuteczny. Ponieważ to, co robimy ma na dzieci o wiele większy wpływ niż to, co mówimy. „Wydaje się, że dzieci instynktownie wiedzą, że czyny więcej mówią o człowieku niż słowa”. * Jeśli mówisz dziecku, żeby nie paliło papierosów, bo są szkodliwe, a na imprezie widzi Cię palącego, to otrzymuje dużo ważniejszą dla siebie informację. Jeśli oszukujesz w zeznaniach podatkowych, mówisz, że wyjeżdżasz, bo nie chcesz iść na spotkanie, to nie dziw się potem, że sam zostaniesz przez dziecko okłamany. Ale i gdy jesteś otwarty i ufny wobec ludzi, uprzejmy i wspaniałomyślny, to Twoje dziecko otrzyma od Ciebie dobrą lekcję tego, jaką wartość mają relacje z innymi ludźmi. We wczesnym okresie życia przejmowanie wzorców przez dziecko odbywa poprzez empatię, naśladowanie, modelowanie i identyfikację. Dzieci przejmują więc nie tylko proste zachowania, ale też nasze tendencje emocjonalno – motywacyjne, czyli bardziej złożone sposoby przenoszenia doświadczenia, które wpływają na ich pozytywny lub negatywny stosunek do innych ludzi. Musimy więc ciągle uważać na informacje, jakie komunikują nasze własne czyny, a nie nasze słowa. Przyjrzyjmy się uważnie naszym dzieciom, ile w nich jest z nas? I czy czasem nie denerwuje Was w nich to, czego najbardziej nie lubicie u siebie? Gdy idąc wraz z dzieckiem, znajdziemy portfel na ulicy, to od nas zależy, co zrobimy i czego w ten sposób nauczymy naszą pociechę :-) Pomyślcie też, czy skutecznym jest szef, który tylko mówi Wam, co powinniście robić, ale sam tego nie robi? Czy ten, który jest dla Was wzorem pracowitości, inteligencji i dotrzymywania słowa? WYNIKI KONKURSU MIKOŁAJKOWEGO"Jaki masz sposób na zerwanie z przepracowaniem?"Z przyjemnością ogłaszamy wyniki konkursu, który zorganizowałyśmy na naszym blogu. Nagrodą była rewelacyjna książka Celeste Headlee "Nie rób nic. Jak zerwać z przepracowaniem i zacząć żyć", którą przekazało dla naszych Czytelników Wydawnictwo BUCHMANN. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział, zarówno tym, którzy napisali do nas bezpośrednio, jak i osobom komentującym post na Facebooku. Wasze opinie są dla nas bardzo cenne. Nagrodę otrzymują Panie: Elżbieta Mendel, Olga Matyjaszczyk i Iwona Bukowska. W sprawie adresu do wysyłki skontaktujemy się drogą mailową. Zapraszamy do udziału w kolejnych konkursach, o których będziemy Was informowały! POWIĄZANE POSTY: "Nie rób nic" "Inwestuj w odpoczynek" POLECAMY:
POLECAMY:
Kochani, przypominamy o KONKURSIE MIKOŁAJKOWYM. Do jutra tj. do 8 listopada do godziny 23.59 macie czas ;) Powiązane posty: "Nie rób nic" "Inwestuj w odpoczynek" POLECAMY:
KONURS MIKOŁAJKOWYJaki masz sposób na zerwanie z przepracowaniem?Kochani, dzisiaj Mikołajki! Przygotowałyśmy dla Was niespodziankę 😊 Do rozdania mamy trzy egzemplarze książki „Nie rób nic. Jak zerwać z przepracowaniem i zacząć żyć”. Nagrodę przekazało dla naszych Czytelników Wydawnictwo BUCHMANN. W książce znajdziecie wiele cennych wskazówek, ale i rozwiązań, które mogą pomóc w zerwaniu z uzależnieniem od wydajności bez celu i produktywności bez efektu. Autorka jej pokazuje, jak poprawić percepcję czasu, jak stworzyć harmonogram dnia, jak pracować krócej i znajdować czas na odpoczynek, jak planować życie towarzyskie, spełniać bezinteresowne uczynki, które uczynią nas być szczęśliwymi oraz skupiać się na celach, a nie na środkach. Polecamy tę książkę wszystkim, którzy pracując coraz więcej i żyjąc intensywniej, stali się niewolnikami samych siebie. Znajdziecie w niej drogę prowadzącą do zmiany w myśleniu i mamy nadzieję, że nauczycie się poświęcać czas temu, kto jest dla Was najważniejszy, czyli samemu sobie. Więcej przeczytacie na temat książki w poście "Nie rób nic." Co musicie zrobić, by mieć jeden z egzemplarzy? Trzeba wziąć udział w konkursie! Zadanie konkursowe, to odpowiedź na pytanie "Jaki masz sposób na zerwanie z przepracowaniem?" i umieszczenie jej na blogu lub na stronie facebook'owej. Możecie też wysłać wiadomość poprzez formularz na stronie bloga. 9 grudnia wyłonimy trzech zwycięzców, którzy otrzymają po jednym egzemplarzu książki, a wyniki ogłosimy na naszej stronie facebook’owej. Książki zostaną wysłane tylko i wyłącznie do miejsc na terenie Polski. Rozdanie nie jest w żaden sposób powiązane z Facebookiem. Czas macie do 8 grudnia do godziny 23.59 😊 Zapraszamy! Poniżej REGULAMIN:
POLECAMY:
|
JESTEŚMY NA FACEBOOKU:
POMAGAMY:
PISZEMY DLA WAS:
|
||||||||||||||||||